Historia, biznes i muzeum ceramiki

Historia przemysłu ceramicznego z Bolesławca ma swoje źródła w XII- XIII w. , kiedy to pierwsi osadnicy odkryli złoża białej, czerwonej i brązowej gliny. Okazała się ona bardzo plastyczna, a po wypaleniu bardzo trwała. Na przestrzeni wieków lokalne rzemiosło garncarskie przerodziło się w masową produkcję, ceramicy odkrywali sekrety szkliwienia oraz przedstawiali nowe metody formowania (np. Johann Altman w XIX w.) i coraz to inne sposoby zdobienia (np. błyszczącymi szkliwami, nakładkami). Ceramika z miasta Bunzlau podbijała europejskie dwory królewskie oraz rynki międzynarodowe. Kolejny wielki boom nastąpił na przełomie XIX i XX w. , kiedy to lokalne zakłady przedstawiły kompletnie innowacyjną stempelkową metodę zdobienia (na początku stemple były wykonane z gumy, następni z gąbki) oraz kobaltową niebieską dekorację. Wzór "pawiego oczka" (nadal bardzo powszechny) od razu zdobył uwielbienie nabywców. Ceramicy zaczęli eksperymentować z użyciem innych kolorów (czerwonego, zielonego, żółtego, brązowego) i wszystko wkroczyło w nową erę. Niestety, ze względu na fakt, że Bunzlau należał wtedy do III Rzeszy, nurt ten został został stłumiony przez nazistów, którzy uwstecznili nowoczesny, kolorowy styl i nakazali powrót do ciemniejszych i prostszych dekoracji (nic dziwnego, że wniosek Adolfa Hitlera o przyjęcie na Akademię Sztuk Pięknych we Wiedniu było dwukrotnie odrzucony, najwyraźniej nie do końca rozumiał prawdziwą sztukę... i w następstwie to była jego zemsta). Druga wojna światowa prawie doszczętnie zdewastowała bolesławiecki przemysł ceramiczny. Bunzlau został przemianowany na Bolesławiec i wcielony do odrodzonego państwa polskiego. Dawna ceramika Reinholda została odbudowana i latem roku 1946 wznowiła produkcję jako Bolesławieckie Zakłady Ceramiczno- Garncarskie. Następnie w latach 50- tych (bazująca na infrastrukturze przedwojennej firmy Julius Paul) Cepelia dołączyła do gry, a w 60- tych zakład Pana Stanisława Wizy. I w tym procesie wskrzeszenia przemysłu ceramicznego nie chodziło jedynie o zachowanie lokalnego dziedzictwa kulturowego, ale także o zapewnienie tysięcy miejsc pracy oraz wykorzystanie jednego z największych i najważniejszych bogactw naturalnych- białej, wolnej od metali ciężkich, gładkiej i niepiaszczystej gliny. Kolejny boom nadszedł w latach 90- tych wraz z upadkiem komunizmu i nadejściem ery kapitalizmu. Rozkwitały liczne małe i duże firmy i biznes ten przerodził się w międzynarodowej sławy- Bolesławiecką Ceramikę.

Cała ta historia jest doskonale przedstawiona w Muzeum Ceramiki (przy ul. Mickiewicza), w sali na I pietrze można także obejrzeć 7- minutowy film.

foto
foto
foto
foto
foto
foto
foto
foto
foto
foto
foto
foto
foto
foto